Zainteresowania
Ta strona mam nadzieje będzie się rozrastać przez cały czas swego istnienia. Zamieszczę tutaj wszystkie rzeczy poświęcone moim zainteresowaniom. Może nie traktujcie tego zbyt dosłownie, ale na pewno wszelkiego rodzaju informacje, które zainteresują mnie i mam nadzieję, że was również.
Strzelectwo sportowe
Na początek może trochę historii. Strzelać zacząłem w wieku 4 lat. Pierwszy strzał oddałem z karabinka (wiatrówki) Slavia 630 - wiatrówka czeskiej produkcji własność mojego taty ma ją do dzisiaj. W miarę wolnego czasu i chęci i posiadanej ilości śrutu jeździliśmy z tatą na strzelnicę wojskową na Pruślinie gdzie ustawialiśmy tarczę na 10 metrach i "grzaliśmy" do celu. Na początku nie mając sił na podniesienie tej 2,5 kilogramowej maszyny musiałem korzystać z podpórki, aż w końcu zacząłem strzelać z pozycji stojąc z wolnej ręki. Mniej więcej w szóstej klasie podstawówki mój tata zapisał się do koła strzeleckiego przy zakładzie energetycznym, na czym i ja skorzystałem. Mogłem, bowiem od tego czasu jeździć z nim na zawody i od czasu do czasu załapałem się do jakiejś ekipy, której brakowało jednego strzelca. Na moje szczęście załapałem się do drużyny jednej z silniejszych jak na tamte czasy w Ostrowie KOR LOK Ostrów (Klub Oficerów Rezerwy Ligi Obrony Kraju) w składzie Lech Porada i Marian Pawlak (kolejno emerytowany wojskowy i emerytowany policjant.) Ku zaskoczeniu wszystkich wygraliśmy owe zawody. Strzelania odbywały się z broni krótkiej P83 cal. 9mm, KBKAK (kałasznikow) oraz KBKS-ów. Od tego czasu nie byłem spostrzegany już sceptycznie na tego typu zawodach.
Rok później udało mi się załapać na Międzynarodowy Wielobój Śnieżny w Biedrusku k. Poznania. Tam byłem prawdopodobnie najmłodszym zawodnikiem zawodów załapałem się do Pleszewskiego team-u wspólnie z moimi kompanami wywalczyliśmy drugie miejsce na tych zawodach. Po całej imprezie przyznaliśmy się z ojcem, że mam 13 lat i nieco zdziwiło to słyszących to ludzi.
Mniej więcej w tym samym czasie powstał Harcerski Klub Strzelecki "GROT" przy Szczepie Drużyn ZHP "Nieprzemakalni" w Hufcu Ostrów Wielkopolski, do którego z racji przynależności do ów szczepu miałem zaproszenie. Wtedy tak naprawdę zaczęła się moja przygoda ze sportem strzeleckim. Gdyż wcześniejsze zawody miały charakter raczej bojowy - gdyż większość LOK-ów działa właśnie z takim przeznaczeniem. O sukces nie było tutaj już tak łatwo trzeba się naprawdę nieźle napocić, aby dojść do choćby minimalnego wymaganego poziomu.
Dwa lata po założeniu naszego klubu wstąpiliśmy w struktury Stowarzyszenia Strzeleckiego "Bellona" w Kaliszu, co pozwoliło nam na zdobycie patentów strzeleckich (takie prawo jazdy dla na broń - nie mylić z pozwoleniem), licencji zawodniczych oraz na starty w ogólnopolskich zawodach, w których startują "zawodowcy".
Nie wiem czy mogę się poszczycić tutaj moim rekordem, gdyż tak naprawdę go nie znam. Jednak najwyższy wynik, który został mi zarejestrowany i policzony to 572/600, chociaż uważam, że mogłem w najlepszym moim okresie strzelić więcej ;]
Karabin, z jakiego strzelam to podrasowany głównie wizualnie stary poczciwy KK150-1 którego zdjęcia będziecie mogli obejrzeć niżej.
No i tak jeszcze na pewno przez półtorej godziny.
Wspomniany już przeze mnie karabinek sportowy.
Harcerstwo
Mam szczerą wolę całym życiem nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym prawu harcerskiemu
Moja droga z ZHP zaczęła się w roku 2000 przy okazji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zaprosił mnie tam mój kolega z osiedla "Misiek". Wstąpiłem do 121 DH "Wilki" w Szczepie Drużyn ZHP "Nieprzemakalni".
Wydaje mi się, że byłem dość aktywnie działającym osobnikiem w tym środowisku. Przynajmniej na tyle na ile pozwalał mi wolny czas i moje umiejętności.
W ciągu tych kilku lat przygód z Nieprzemakalnymi udało mi się pojechać na kilkanaście możne nawet kilkadziesiąt wyjazdów i imprez harcerskich, które nie sposób teraz wszystkie wymienić i powiedzieć o nich, chociaż by po kilka zdań. Skupię się może na tych najważniejszych i większych.
Mój pierwszy biwak. Tak naprawdę zarazem pierwszy wyjazd, a właściwie wyjście poza dom bez opieki rodziców czy dziadków. Przeżycie niesamowite. Był to koniec zimy i początek wiosny. Pogoda jeszcze dość mroźna. Szczęściem moim było ze nie miałem jeszcze za dużego doświadczenia w "biwakowaniu". Zabrałem ze sobą ogromny plecak ze stelażem (na jedną noc). Okazało się jednak, ze wszystko się przydało. Noc była tak strasznie zimna, że wszystko, co miałem w plecaku łącznie z zimową kurtką czapką i 3 parami spodni miałem na sobie.
Latem, jak co roku był wyjazd na obóz. Nieprzemakalne obozy trwały zawsze 2 tygodnie, jednak ten nie był zaplanowany na przez naszych tylko organizacją zajęły się władze związku. Mówię tutaj o Światowym zlocie Harcerstwa Polskiego. Moim największym problemem nie będzie to czy będzie mi się tam podobało, tylko to, co ja tam będę jadł?? Może to trochę głupie, ale wybredny jestem strasznie ;) Okazało się, że nie było aż tak strasznie. Trudno było mi ocenić obiektywnie ten obóz gdyż nie miałem porównania jeszcze wtedy. Teraz wiem, że był przeciętny.
Kolejną może niewielką, ale istotną dla mnie impreza był biwak w Tarchałach k. Ostrowa. fSzczerze mówiąc nie zapadł mi w pamięci jako jakiś specjalnie fajny interesujący. Był na pewno inny. Doszło wtedy do spotkania "całej 121 i 4". Ekip rozdzielonych ze względu na odległość, która Ostrów i Wierzbno. Nie to było dla mnie jednak najważniejsze. Podczas powrotu do domu, złożyłem przyrzeczenie harcerskie. Trudno jest opisać komukolwiek, co to znaczy dla harcerza.
Kolejne wakacje przyniosły mi najfajniejszy obóz, na jakim byłem. Zorganizowany został w Pruchnówku na Wale Pomorskim w okolicy Wałcza. Było tam o tyle fajnie, że znałem już wszystkich, z którymi tam pojechałem, a ci, którzy byli dla mnie nowi (a właściwie ja dla nich) szybko stali się swoi.
Na temat obozów to tyle. Mogę jeszcze wspomnieć tylko ze następne odbywały się kolejno, w Niesulicach, Lginiu, Grunwaldzie, Pruchnówko.
Wspomnę jeszcze może o obozie w Niesulicach. Doszło tam do podziału mojej ekipy na "Smoki" - zastęp Wędrowniczy, do którego ja się załapałem - i „Wilki". W uproszczeniu mogę powiedzieć ze podział ten polegał na rozdzieleniu "starych " od "młodych". Z początku układ ten był bardzo wygodny, ale z biegiem czasu coś się rypło. Przynajmniej w moim odczuciu nie do końca plan się powiódł. Szczerze mówiąc do dziś bardziej utożsamiam się z "moimi" Wilkami, niż ze "Smokami". Z opowieści, które gdzieś tam udało mi się usłyszeć wynikało, że prawdziwe Smoki żyły tylko pod koniec lat '80 i na początku '90. Może taki rozwój sytuacji był trochę moja winą właśnie przez to poczucie przynależności do wilczej watahy.
Trzy lata później opuściłem szeregi "Smoków”, aby pozostać w Harcerskim Klubie Strzeleckim "GROT" gdzie udzielam się do dnia dzisiejszego. Aktualnie jestem dziewiętnastoletnim wędrownikiem w stopniu harcerze orlego, który swobodnie może powiedzieć, że przeżył swoje najmłodsze lata nie żyjąc od soboty do soboty czy od imprezy do imprezy.
Komputery i Internet
Nic szczególnego na ten temat nie jestem wstanie tutaj napisać, bowiem żadnych nie wiem jak ciekawych przygód związanych z tą dziedziną nie miałem.
Jestem szczęśliwym posiadaczem takiego sprzętu:
CPU: Intel® Core™ 2 Duo Processor T5300 L2 cache 2MB FSB 533Mhz 1,73GHz
RAm: 2048 DDRII
Grafika: nVIDIA® GeForce™ Go 7300 z 256MB
Sound: zintegorwana
Monitor: 15,4 TOSHIBA
Napęd: DVD-RAM DL
Software: Mandriv Linux 2007.0
Poza tym podłączony jestem do Internetu za pośrednictwem firmy PORMAX - telewizja kablowa na terenie mojego miasta i okolic. Prędkość może nie jest porażająca, ale 630kb/s to nie jest znów aż tak tragicznie.
Jestem webmasterem serwisów Internetowych, które możecie zobaczyć
tutaj.
Asterix
||
Gościnny i Uderzo||
Asterix we Francji, w Polsce i reszcie świata||
Filmy animowane||
Filmy o Asterixie||
Postacie||
Od początku po dziś dzień||
Moja Kolekcja||
Któż z was nie zna przygód małego, lecz silnego gala Asterixa i jego wiernego kompana Obelixa?? Znacie czy nie znacie, ja przybliżę wam moją wizie ich świata. Moja pasja zaczęła się całkiem nie dawno. Niecałe dwa lata temu wpadł w moje ręce pierwszy polski egzemplarz tego komiksu
Asterix Gall. Potem w jednym z oddziałów sieci sklepów empik udało mi się dojrzeć płyty DVD z filmami animowanymi. Postanowiłem stopniowo nabywać kolejne odcinki serii. W tej chwili posiadam pięć z siedmiu części, o których powiem więcej w dalszej części tego arykułu.
Do po filmach coś mnie tknęło, aby zajrzeć na jeden z portali aukcyjnych i poszukać komiksów o Asterixie. Na moje szczęście udało mi się znaleźć całkiem pokaźny dział poświęcony omawianemu komiksowi.
Autorzy komiksu:
Postać Asterixa i Obelixa stworzył Francuz polskiego pochodzenia René Gościnny(1926-1977), którego rodzicami byli Stanisław i Anna Gościnni. Ojciec pochodził z Warszawy, a matka z Chodorkowa - miejscowości będącej obecnie terytorium Ukrainy. Dorastał w Ameryce Południowej skąd wyemigrował do Nowego Jorku w roku 1945. Od samego początku marzył o karierze rysownika. Ubiegał się nawet o posadę w wytwórni Wallta Disney'a Cztery lata później zmuszony został do powrotu do Francji w celu odbycia służby wojskowej. We Francji poznał kilku ludzi, którzy zmienili jego życie. Mowa tutaj oczywiście o Uderzo i Morisonie. Morison wspólnie z Gościnnym zrealizowali bardzo dobrze wszystkim znany projekt
Lacky Luck. W roku 1959 wraz z Albertem Uderzo założył magazyn
Pilote. Gdzie w '61 roku po raz pierwszy ukazał się komiks o przygodach Gala Asterixa.
Oczywiście scenariusz do komiksu to jeszcze nie jest wszystko. Wspomniany już przeze mnie Albert Uderzo(1927) dzięki wizji stworzonej przez Gościnnego urealnił wszystkie postacie. Uderzo to Beethoven komiksu cierpiał na ślepotę barw. Co nie przeszkodziło mu w robieniu kariery rysownika i doskonalenia swego geniuszu. Uderzo był Włochem urodzonym w Normandii zamieszkałym na stałe we Francji. Od roku '59 jego życiorys artystyczny był bardzo zbieżny z życiorysem Gościnnego. Po śmierci Gościnnego jego praca z Asterixem nie zakończyła się. Pracował i współpracował z twórcami animowanych przygód Galla, oraz współ reżyserował powstałem produkcje pełnometrażowe tj.
Przygody Gala Asterixa i
Asterix i Kleopatra. Z tego, co mi wiadomo do filmu, który na ekrany wejdzie dopiero za 5 miesięcy (
Asterix na igrzyskach olimpijskich) również swoje trzy grosze dorzucił.
Asterix jako samodzielny projekt wydany został 2 lata po premierze w czasopiśmie
Pilote czyli w roku 1961. Tytół pierwszego zeszytu to
Astérix le Gaulois(pol.
Przygody gala asterixa)
(1961) Astérix le Gaulois - Przygody Galla Asterixa (1990 i 1997 i 2006)
(1962) La Serpe d'Or - Złoty Sierp (1991 i 1998)
(1963) Astérix et les Goths - Asterix i Goci (1992 i 1999)
(1964) Astérix gladiateur - Asterix Gladiator (1991 i 1998)
(1965) Le Tour de Gaule - Wyprawa Asterixa dookoła Galii (1992 i 1998)
(1965) Astérix et CléopâtreAsterix i Kleopatra (1992 i 1998)
(1966) Le Combat des ChefsWalka Wodzów (1992 i 1998)
(1966) Astérix chez les BretonsAsterix u Brytów (1992 i 1999)
(1967) Astérix et les NormandsAsterix i Normanowie (1992 i 1999 i 2006)
(1967) Astérix légionnaire - Asterix Legionista (1993 i 1999)
(1968) Le Bouclier Arverne - Asterix i Tarcza Arvenów(1993 i 1999)
(1968) Astérix aux Jeux Olympiques - Asterix na Igrzyskach Olimpijskich (1993 i 1999)
(1969) Le Chaudron - Asterix i Kociołek (1993 i 1999)
(1969) Astérix en Hispanie - Asterix w Hiszpanii (1993 i 2000)
(1970) La Zizanie - Niezgoda (1993 i 2000)
(1970) Astérix chez les Helvètes - Asterix u Helvetów (1994 i 2000)
(1971) Le Domaine des Dieux - Osiedle Bogów (1994 i 2000)
(1972) Les Lauriers de César - Laury Cezara (1994 i 2000)
(1972) Le Devin - Wróżbita (1994 i 2000)
(1973) Astérix en Corse - Asterix na Korsyce (1994 i 2001)
(1974) Le Cadeau de César - Podarunek Cezara (1994 i 2001)
(1975) La Grande Traversée - Wielka Przeprawa (1995 i 2001)
(1976) Obélix et compagnie - Obelix i Spółka (1995 i 2001)
(1979) Astérix chez les Belges - Asterix u Belgów (1995 i 2001)
(1980) Le Grand Fossé - Wielki Rów (1996 i 2002)
(1981) L'Odyssée d'Astérix - Odyseja Asterixa (1996 i 2002)
(1983) Le Fils d'Astérix - Syn Asterixa (1996 i 2004)
(1987) Astérix chez Rahàzade - Asterix u Reszehezady (1997 i 2005)
(1991) La rose et la glaive - Róża i Miecz (1997 i 2007)
(1996) La galère d'Obélix - Galera Obeliksa (1997 i 2007)
(2001) Astérix et Latraviata - Asterix i Latraviata (2002)
(2003) Astérix et la rentrée gauloise - Asterix i Galijskie Początki (2006)
(2005) Le ciel lui tombe sur la tête - Kiedy Niebo Spada Na Głowę (2005)
W Polsce seria komiksów o Asterixie ukazała się z w niektórych przypadkach nawet z trzydziestoletnim opóźnieniem. Wszystkie prócz trzech ostatnich zeszytów zostały wydane dwukrotnie w tzw.
białej i
niebieskiej serii. Z czego ta druga posiadała już leksykon nazw i oferowała nabywcom wersję w miękkiej i sztywnej okładce. Niektóre egzemplarze rozeszły się w całym kilkudziesięciotysięcznym nakładzie i potrzebny był dodruk. Stąd trzecia data w przy niektórych pozycjach.
Asterixa na świecie można przeczytać podobno w 103 językach, bo na tyle został przetłumaczony. Mnie do tej pory udało się znaleźć tylko 43 wydawnictwa, co oznacza 43 języki:
Australia
Austria
Belgia
Białoruś
Bułgaria
Brazylia
Chorwacja
Czechy
Dania
Estonia
Finlandia
Francja
Grecja
Hiszpania
Holandia
Hong Kong
Indie
Indonezja
Izrael
Kanada
Korea
Korsyka
Litwa
Luksemburg
Łotwa
Norwegia
Nowa Zelandia
Niemcy
Polska
Portugalia
Republika Południowej Afryki
Rosja
Rumunia
Serbia
Słowacja
Słowenia
Stany Zjednoczone
Szwajcaria
Szwecja
Turcja
Węgry
Wielka Brytania
Włochy
Jak nie trudno zauważyć część komiksów ukazała się grubo po śmierci Gościnnego. Całość przygotowania komiksu na swoje barki wziął Albert Uderzo. Od roku 1977 nie był już tylko rysownikiem, ale i autorem tekstów.
Pierwszy film animowany opowiadający o dziejach Galów wydany nakręcony został w 1967 roku oryginalny tytuł to
Astérix le Gaulois(pol.
Asterix Gall). W późniejszych latach wydane zostały kolejne części. Wszystkie z nich oparte były na opowiadaniach i rysunkach Gościnnego i Uderzo.
(1967) Astérix le Gaulois - Asterix Gall
(1968) Astérix et Cléopâtre - Asterix i Kleopatra
(1976) Les douze travaux d’Astérix - 12 Prac Asterixa
(1985) Astérix et la surprise de César - Asterix Kontra Cezar
(1986) Astérix chez les Bretons - Asterix w Brytanii
(1989) Astérix et le coup du menhir - Wielka Bitwa Asterixa
(1994) Astérix et les indiens - Asterix podbija Ameryę
(2006) Astérix et les vikings - Asterix i Wikingowie
O niesłabnącej popularności niejednokrotnie komicznych postaci świadczą niezliczone fakty. W rodzimym kraju komiks ten jest uznany jako opowieść narodowa. Stale można oglądać nowe gadżety związane z filmami zarówno tymi starymi, jak również tymi, której są w CIĄGŁYM PRZYGOTOWANIU. Jak już wspomniałem za 5 miesięcy na ekranach pojawi się trzeci pełnometrażowy film o Asterixie. Tym razem zekranizowana została historia Asterixa biorącego udział w olimpiadzie.
Dotychczas zostały zrealizowane dwie produkcje.
(1999) Astérix & Obélix contre César - Asterix i Obelix Kontra Cezar
(2002) Astérix & Obélix: Mission Cléopâtre - Asterix i Obelix Misia Kleopatra
W celu urozmaicenia akcji filmu
Asterix i Obelix Kontra Cezar Wykorzystano materiał z komiksów:
Przygody Galla Asterixa
Asterix i Goci
Asterix Legionista
Asterix i Kociołek
Wróżbita
Zabieg ten nie został jednak powtórzony w kolejnej części filmu, co spowodowało, że był on zdecydowanie mniej ciekawy pod względem fabuły. Nadrabia na szczęście licznymi gagami komediowymi, które zawdzięczamy zespołowi STUDIO SONICA w składzie:
Reżyser - Krzysztof Kołbasiuk
Dialogi polskie - Barbara Robaczewska
Czym że był by HIT bez wyśmienitej obsady aktorskiej? W obu filmach zagrał kwiat francuskiego kina:
Asterix - Christian Clavier(KC i MK)
ObelixGérard Depardieu – Obelix(KC i MK)
Panoramix -Claude Piéplu(KC) Claude Rich(MK)
Juliusz Cezar - Gottfried John(KC), Alain Chabat(MK)
Dwulicus - Roberto Benigni(KC)
Asparanoiks - Michel Galabru(KC)
Falbala - Laetitia Casta(KC)
Kakofoniks - Pierre Palmade(KC)
Długowieczniks - Sim(KC)
Numernabis - Jamel Debbouze(MK)
Kleopatra - Monica Bellucci(MK)
Amonbofis - Gérard Darmon(MK)
Każda z postaci komiksu ma do przedstawienia inne wartości, które w każdym czasie i każdym miejscu na świecie są aktualne i jak najbardziej szanowane:
Asterix - Postać małego wojownika. Pokazująca, że mały wcale nie oznacza słabszy. Swoje niewielkie rozmiary nadrabia ponadprzeciętną inteligencją i sprytem. Siły i wigoru dodaje mu magiczny napój, którego przyrządzaniem zajmuje się druid Panoramix. Asterix zawsze z każdej opresji wychodzi obronną ręką. Nigdy nie jest jednak sam w każdej nawet najtrudniejszej sytuacji jest przy nim wierny przyjaciel Obelix i pies Idefix, który nie raz okazał się dla galów ostatnią deską ratunku.
Obelix - Wielki i gruby gal. Dostawca menhirów. W dzieciństwie wpadł do kotła z magicznym napojem. Co spowodowało, że przez całe życie jest pod jego wpływem. Nie błyszczy inteligencją jednak, gdy nadejdą niedobre dla niego czasy zawsze z pomocą swego pieska Idefixa dojdą do genialnego pomysłu, który bardzo często kończy się jadką z rzymianami. Najważniejszą wartością, którą bardzo łatwo odczytać z postaci Obelixa to wierność i oddanie przyjaciołom. Jest szczery i zawsze mówi to, co myśli.
Panoramix - postać zdecydowanie najmądrzejsza. Druid i wyrocznia wioski galów. Posiada magiczne zdolności, które odziedziczył po swoim pradziadku Długowieczniksie. Jego wkładem w sukces i zwycięstwa nad rzymianami jest przygotowanie napoju magicznego dający na kilka minut osobie, która go wypije nadludzką siłę. Panoramix ma swoje zasady, których nie łamie i nawet nie naciąga w obliczu zagrożenia. Nigdy nie zdradza swoich wartości. Mimo iż nie jest wodzem wioski, jego zdanie i wola jest prawie zawsze spełniana. W wielu przypadkach doradza wodzowi Asparanoiksowi dobre rozwiązanie z kłopotliwej sytuacji. Jego jedyną bronią przeciw wrogom jest jego magiczna moc. Nie jest wojownikiem, ani nie jest specjalnie zwinny z racji swojego wieku. Zatem w każdej dłuższej wyprawie, w której istnieje możliwość spotkania z rzymskim patrolem zabiera ze sobą dwóch kompanów do ochrony, którymi są oczywiście Asterix i Obelix.
Aspranoix - Wódz wioski. Łatwo do rozpoznać w tłumie gdyż nie rusza się z miejsca inaczej niż na swojej tarczy niesionej przez dwójkę usługujących mu galów. Jest to sposób okazywania swojej wyższości, nawet przyjmując gości siedzi na wysokim krześle i patrzy na wszystkich z góry. Rządzi zdecydowanie jednak nie agresywnie. Nie podejmuje praktycznie żadnej decyzji samodzielnie. Zawsze radzi się Panoramixa, Asterixa i Obelixa. W gruncie rzeczy ma gołębie serce. Jest odrobinę płochliwy. Strach ten mija zawsze, gdy znajduje się z kompanami ze swej wioski. Wtedy jest waleczny i traktuje wrogów z należnym im szacunkiem.
Kakofonix - Bard. Jego talent muzyczny jest nieco wątpliwy. Nigdy przez cały czas trwania powieści nie zrezygnował z tego, co kocha mimo nacisków społeczeństwa ze strony współplemieńców. Jego "dar" głośnego, wręcz nieprzyjemnie głośnego wycia, bo śpiewem tego nazwać nie można okazuje się pomocny. Kakofoniks spełnia jeszcze jedna ważną rolę. Na szczęście dla galów mieszka on na wysokim drzewie mając wgląd na to, co dzieje się wokół wioski. Przez co nie jeden razu w ostatnim momencie ostrzegł przed nadchodzącym niebezpieczeństwem.
Trudno jest jednoznacznie stwierdzić, czym kierował się Gościnny tworząc taką wizję ówczesnego państwa francuskiego. Ukazuje on Galów jako najdzielniejsze i najbardziej prawe plemię tamtych czasów. Rzymian, którzy w prawdziwej historii podbili wioski Galów przedstawia jako tchórzy i skończonych idiotów. Powiedziałem, że nie ma się, co dziwić, lecz w Polsce również mamy przykład takiego przekształcania historii. Naszym "serialem narodowym" niewątpliwie są opisane i zrealizowane w latach '60 XX stulecia przygody
Czterech Pancernych i Psa. Nikomu jak widać to nie przeszkadza. Oba projekty cieszą się niesłabnącą popularnością zarówno wśród starszej publiczności i młodzieży.
Historia Asteriksa – od zarania dziejów do czasów współczesnych
50 rok p.n.e.
Cała Galia jest podbita przez Rzymian... Cała? Nie! Jedna jedyna osada, zamieszkiwana przez nieugiętych Galów, wciąż stawia opór najeźdźcom i uprzykrza życie legionom rzymskim, stacjonującym w obozach w Akwarium, Rabarbarum, Relanium i Delirium...
425 r.n.e
Niewielka osada w północnej Italii, zamieszkiwana przez mężny lud Wenetów, stawia opór najeźdźcom – hordom Hunów pod wodzą Attyli. Owa osada nosiła nazwę... Oderzo.
14 sierpnia 1926 r.
W Paryżu przychodzi na świat René Goscinny.
25 kwietnia 1927 r.
W Fismes (departament Marne) przychodzi na świat Albert Uderzo.
1951 r.
René Goscinny, rysownik i scenarzysta komiksowy, zostaje przedstawiony Albertowi Uderzo, rysownikowi i scenarzyście z agencji Word Press/International Press.
1952 r.
Goscinny i Uderzo tworzą postać Jehana Pistoleta, baśniowego korsarza.
1956 r.
Goscinny i Uderzo, wraz z Jean-Michelem Charlierem i Jeanem Hebrardem, tworzą wydawnictwo Edipresse-Edifrance. Jednak, by zarobić na życie, Uderzo rysuje w tym czasie dziewięć plansz tygodniowo! Niektóre z nich powstają bez szkiców. To rekord na rynku francuskim!
1958 r.
Goscinny i Uderzo tworzą postać Umpapy dla pisma „Journal de Tintin”.
29 października 1959 r.
Przy okazji akcji promocyjnej magazynu „Pilote” powstaje postać Asteriksa. Pierwsza jego przygoda jest zatytułowana „Gal Asteriks”. Magazyn odnosi sukces: w krótkim czasie zostaje sprzedanych 200 000 egzemplarzy.
1960 r.
Goscinny i Uderzo rozstają się z pismem „Pilote”.
1961 r.
Ukazuje się pierwszy album o Asteriksie: „Przygody Gala Asteriksa” (nakład 6 000 egzemplarzy).
1962 r.
Zostaje wydany album „Złoty sierp” (nakład: 15 000 egzemplarzy).
1963 r.
Goscinny i Uderzo znów pracują dla magazynu „Pilote”. Publikują też album „Asteriks i Goci” (nakład: 15 000 egzemplarzy).
1964 r.
Ukazuje się „Asteriks gladiator” (nakład: 60 000 egzemplarzy).
1965 r.
Zostaje opublikowany album „Wyprawa dookoła Galii” (60 000 egzemplarzy), a następnie „Asteriks i Kleopatra” (100 000 egzemplarzy). Pierwszy satelita francuski, który wędruje w przestrzeń kosmiczną, zostaje nazwany „Asteriks”. Albumy o małym Galu są tłumaczone na język hiszpański.
1966 r.
Ukazuje się „Walka wodzów” (600 000 egzemplarzy), później „Asteriks u Brytów” (900 000 egzemplarzy). Tłumaczenie na holenderski. Asteriks trafia na okładkę jednego z największych francuskich pism, „L’Express”.
1967 r.
Druk komiksów „Asteriks i Normanowie” (1 200 000 egz.) oraz „Asteriks legionista” (1 mln egz.). Powstaje film animowany „Gal Asteriks”. Pierwsze albumy o Galu zostają przetłumaczone na język niemiecki.
1968 r.
Ukazują się „Tarcza Arwernów” (1 mln egz.) oraz „Asteriks na Igrzyskach Olimpijskich” (1 200 000 egz.). Powstaje film animowany „Asteriks i Kleopatra”. Albumy o Asteriksie zostają przetłumaczone na włoski i portugalski.
1969 r.
Druk komiksów „Asteriks i kociołek”(1 100 000 egz.) oraz „Asteriks w Hiszpanii” (1 100 000 egz.). Tłumaczenie albumów na angielski.
1970 r.
Ukazuje się „Niezgoda” (1 mln egz.), a następnie „Asteriks u Helwetów” (1 200 000 egz.).
1971 r.
Publikacja albumu „Osiedle bogów” (1 100 000 egz.).
1972 r.
Ukazują się „Laury Cezara” (1 100 000 egz.), a następnie „Wróżbita” (1 300 000 egz.).
1973 r.
Druk albumu „Asteriks na Korsyce” (1 300 000 egz.).
1974
Ukazuje się „Podarunek Cezara” (1 400 000 egz.). Goscinny i Uderzo ostatecznie rozstają się z pismem „Pilote”.
1975 r.
Publikacja komiksu „Wielka przeprawa” (1 350 000 egz.).
1976 r.
Ukazuje się „Obeliks i spółka” (1 350 000 egz.). Powstaje film animowany „Dwanaście prac Asteriksa”, wyprodukowany przez studio Idefix.
5 listopada 1977 r.
Śmierć René Goscinnego po teście wysiłkowym, wykonanym w ramach rutynowych badań zdrowotnych. Cała Francja jest w szoku.
1979 r.
Druk albumu „Asteriks u Belgów”, ostatniego wspólnego dzieła René Goscinnego i Alberta Uderzo (nakład 1 500 000 egz.). Uderzo opuszcza wydawnictwo Dargaud i zakłada własną oficynę o nazwie „Albert Rene”.
1980 r.
Publikacja komiksu „Wielki rów”, pierwszej części przygód Asteriksa napisanej i narysowanej tylko przez Uderzo (nakład 1 700 000 egz.).
1981 r.
Ukazuje się „Odyseja Asteriksa” (nakład 1 700 000 egz.).
1983 r.
Druk „Syna Asteriksa” (nakład 1 700 000 egz.).
1985 r.
Powstaje film animowany „Asteriks i podarunek Cezara”.
1986 r.
Powstaje film animowany „Asteriks u Brytów”.
1987 r.
Ukazuje się album „Asteriks u Reszechezady” (1 700 000 egz.).
1989 r.
Otwarcie miasteczka rozrywki Park Asteriksa pod Paryżem. Zostaje otwarta wystawa poświęcona Asteriksowi w Centre Georges Pompidou w Paryżu.
1991 r.
Druk albumu „Róża i miecz” (nakład: 2 miliony egz. we Francji, a 7 milionów w całej Europie). Asteriks gości na okładce „Time’a”.
1994 r.
Asteriks ozdabia okładki „Le Point” i „L’Express”.
1995 r.
Powstaje film animowany „Asteriks i Indianie”.
1996 r.
Ukazuje się „Galera Obeliksa” (2 600 000 egz.).
1997 r.
Zostaje otwarta wystawa w paryskim Muzeum Sztuk i Tradycji Popularnych „Asteriks: współczesny mit”.
1999 r.
Zostaje wyprodukowany pierwszy znaczek z podobizną Asteriksa (10 900 000 egz.). Powstaje film „Asteriks i Obeliks kontra Cezar” w reżyserii Claude’a Zidiego (obejrzany na całym świecie przez 23 661 415 widzów).
2000 r.
Albert Uderzo otrzymuje Nagrodę Tysiąclecia za komiks francuskojęzyczny.
2001 r.
Ukazuje się „Asteriks i Latraviata” (8 milionów egz. w Europie, z czego 3 w samej Francji).
2002 r.
Premiera filmu „Asteriks i Obeliks: Misja Kleopatra”, zrealizowanego przez Alaina Chabata (obejrzanego na całym świecie przez 42 017 133 widzów.
2003 r.
Ukazuje się album „Asterix et la rentrée gauloise” (krótkie opowieści o Asteriksie
– brak wydania polskiego; nakład: 1 100 000 egz.).
22 października 2004 r.
Wychodzi pierwszy specjalny numer francuskiego magazynu „Lire”, w całości poświęcony Asteriksowi. Album „Asterix et la rentrée gauloise” zostaje wydany we Francji w kilku wersjach regionalnych: po pikardyjsku, bretońsku, alzacku, langwedocku i korsykańsku.
14 października 2005 r.
Europejska premiera najnowszego, 33 tomu przygód Asteriksa.
2006 r.
Na ten rok planuje się premierę filmu animowanego „Asteriks i Normanowie”.
Powyższe daty pochodzą ze strony wydawnictwa Egmont
Muzyka
Muzyka w moim życiu odgrywa dość istotną rolę. Nie jestem w prawdzie osobnikiem, który utożsamia się z jakąkolwiek subkulturą, ale milej mi się egzystuje, gdy w tle coś sobie brzęczy. Na przykład teraz pisząc tą część tekstu słyszę utwór zatytułowany
Mała Aleja Róż, którego wykonawcą jest zespół Dżem.
Postanowiłem skupić się tutaj nie tyle na najfajniejszym utworze, czy najciekawszym stylu muzycznym. Trudno było by mi się zdecydować. Nie uznaję jednego kierunku muzycznego. Disco Polo, chociaż w gruncie rzeczy muzyka na wesela jest wprost idealna ;). Za technet również nie przepadam. Z zasady. Prawdę powiedziawszy są utwory, które po prostu wpadają w ucho. Jest to muzyka rytmiczna, a niskie jej brzmienia wręcz nastawiają pozytywnie. Podobno stwierdzono tą rzecz naukowo. Może coś w tym prawdy jest. Pokrótce powiedziałem, czego raczej w moim domu i otoczeniu się nie słucha. Zajmijmy się tym, co ja naprawdę lubię. Otóż wykonawców naliczymy kilkudziesięciu. Zespołem, do którego zawsze wracam i który cały czas na mojej prywatnej liście przebojów zajmuje pierwsze miejsce jest Stare Dobre Małżeństwo, na którego czele niezmiennie od początku istnienia grupy stoi Krzysztof Myszkowski. Nie wiem jak mówią sami o sobie, ale ja odbieram ten styl jako poezja grana i śpiewana w rytmie blues-a. Cenię sobie ich twórczość z kilku powodów. Po pierwsze muzyka jest dość wszechstronna. Służy mi do poprawienia humoru, pobudza, ale są też kawałki, które zdecydowanie wprowadzają wręcz melancholijny spokój. Do tego wszystkiego dochodzi warsztat pracy, który jest dla mnie jednym z ważniejszych kryteriów podczas określania twórczości danego wykonawcy. W moich oczach geniusz ich twórczości polega na tym, że żaden z ich utworów nie jest zły. Oczywiście są lepsze i gorsze, ale nie ma takiego, który po wysłuchaniu go przeze mnie został zapomniany, bądź zaszufladkowany jako śmieć. Tyle do powiedzenia mam na temat mojego faworyta.
Może się to wyda dziwne, ale mój ulubiony artysta nie jest przedstawicielem mojego ulubionego stylu muzycznego. No już tak mam. Będąc u mnie usłyszycie przede wszystkim Rocka pod jego wieloma odmianami. Wśród nich Queen, Dżem, AC/DC – ostatnio przynajmniej czołowi wykonawcy, którzy tak jak SDM mają śladowe ilości słabego brzmienia, lub zazwyczaj nie ma go wcale. Bo przecież jak można zarzucić Queen-owi, chałturę? Nie ma innego wykonawcy w świecie, który w tak krótkim czasie osiągnąłby coś więcej niż właśnie oni. Wypchnął przecież na dalszy plan z różnych rankingów takich wykonawców jak Elvisa, The Beatles i jeszcze kilku innych, nad którymi nie będę się na pewno rozwodził. Dżem to kolejna specyficzna grupa muzyków, których styl można by nazwać blues rock. No i AC/DC, u których najlepszą rzeczą są oczywiście gitarki elektryczne, a charakterystyczną brzmieniem jest głos wokalisty.
Reasumując to, co powiedziałem wyżej. Nie mam faworytów, ani też zdecydowanych przegranych. Zawsze coś jest coś, co jest ciekawe i warte wysłuchania, i odwrotnie. O gustach się jednak nie rozmawia, więc…