O mnie

Podział na takie kategorie jest może jest niefortunny. Wiem. Jednak jestem za smarkaty na to by dzielić to moją przeszłość na inny sposób. W etapach dojrzewania mojej osobowości do obecnego stanu można wyodrębnić właśnie takie okresy. Nie znaczy to wcale, że mowa będzie w nich TYLKO o szkole. Nie bądźmy frajerami ;) chociaż po dwa zdania warto zawsze napisać. To jak by nie patrzeć rzeczy, które mnie dotyczą.

Od urodzenia:

Na świat przyszedłem w ’88 roku w Ostrowie Wielkopolskim. Wychowywałem się w otoczeniu rodziców i dziadków. Nie pamiętam zbyt dokładnie tamtych czasów, jednak zostały one dość dokładnie utrwalone na fotografiach. Nie mam się w prawdzie, czego wstydzić, gdyż w tamtych czasach – nie ukrywam – byłem ślicznym chłopcem o jasnych blond włosach niebieskich oczach, jednak zdjęcia te nie zobaczą światła skanera i nie wylądują w sieci. Przynajmniej narazie. Dzisiaj nigdy w życiu nie powiedziałbym o sobie śliczny.. No, bo nie i już! W okresie mojego dzieciństwa stało się kilka rzeczy, które spowodowały, że moje życie potoczyło się w tym kierunku, w którym się potoczyło. Złowieszczy tekst, zgadza się. Uspokójcie się, nic strasznego nie mam na myśli. Jestem tym szczęśliwcem i należę do tej nielicznej grupy ludzi, których marzenia z dzieciństwa po prostu się spełniają. W wieku 4 lat zostałem zabrany przez mojego tatę na strzelnicę z zakupioną przez niego wiatrówką… Nic, więc dziwnego, że kocham to, co robię! Nastrzelałem się w swoim życiu tyle i z takich rzeczy, że nie jeden żołnierz mógłby mi pozazdrościć. Powiedzcie mi, który z małych chłopców nie marzy o tym żeby umieć szczekać(!) i być kimś w stylu Rambo?

Podstawówka

Czas planowania przyszłości. Wybór był dla mnie oczywisty ARMIA! Planu tego trzymałem się bardzo długo. Wyleczyłem się gdzieś na półmetku szkoły średniej.

Oczywiście szkołna, pierwsze przyjaźnie itd., ale nie o tym. Bez smęcenia ;)! Mimo tego, że w przeważająca większość moich znajomych to byli raczej chłopacy to nie ciągnęło mnie ani do piłki nożnej, ani do żadnego sportu zespołowego. Miałem parę przebłysków jakiś żużel, koszykówka. Jednak nic z tych rzeczy nie pozostało. Nie da się ukryć, byłem raczej typem domatora. Zostałem już z tego wyleczony.

W tym okresie zacząłem startować w zawodach strzeleckich, można by powiedzieć nawet o pierwszych sukcesach.

Gimnazjum.

Do mojego życia wkradła się nowa pasja, której poddałem się całkowicie. Zarażony ideą skautingu i jej interpretacją stworzoną przez ówczesna kadrę Szczepu Drużyn ZHP „Nieprzemakalni” nie mogę się od niej uwolnić, ale wcale mi tego nie jest mi z tym źle. W prawdzie teraz już jestem troszkę starszy i patrzę na wszystko w trochę bardziej trzeźwy sposób moja wizja tego świata nie ewoluowała za bardzo. Zacząłem również traktować moje zainteresowania trochę bardziej serio. Zostałem zaproszony do Harcerskiego Klubu Strzeleckiego „Grot”, do którego należę do dzisiejszego dnia (rany to już jest 7 lat). To właśnie z nimi wydeptuje moje harcerskie szlaki.

Pozwolę sobie napisać tutaj, dosłownie zdanie o szkole, do której w tych nieszczęsnych latach miałem przyjemność chodzić. Była to nie wątpliwie luka w mojej edukacji. Nie sądzę aby ten czas byl stracony. Spędzenie tylu godzin na poznawaniu interesujących ludzi oraz na poznawaniu siebie nigdy nie nazwę straconym. Zawarte znajomości mam nadzieje przetrwają jeszcze przez jakiś czas.

Szkoła średnia.

Jak do tej pory najciekawsza szkoła, do jakiej poszedłem. Stało się tak za sprawą mojej klasy, na którą nie mogę narzekać. Wręcz przeciwnie. Ciężko było by trafić lepiej. Przyznam się, że nie zdarzało się tak, że nie miałem, po co iść do szkoły. Ktoś zawsze miał coś głupiego do powiedzenia lub pokazania. Jedynie przerwy były za krótkie.

Studia

Tego, co teraz na piszę tam naprawdę nie będzie można zamknąć tak po prostu. Przecież ja mam cały czas 19 lat. Studentem nazwać się (jeszcze) nie mogę, a uczniem liceum już nie. Postanowiłem, że już coś tutaj powiem

Po drodze na studia była matura, skończyłem liceum zostałem przyjęty na Akademię Ekonomiczną we Wrocławiu. Na stałe mieszkam w… Trudno to jednoznacznie określić. W zasadzie to w Ostrowie, lecz większość czasu spędzać będę we Wrocławiu na pracy i studiowaniu (żeby nie powiedzieć nauce).

Później

O późniejszych latach mogę na razie snuć tylko domysły. Moim marzeniem jest założyć swoją własną firmę zajmującą się finansami firm lub też zatrudnić się w jakiejś firmie na stanowisku finansisty.
Potem, jeżeli czas pozwoli i będą ku temu odpowiednie warunki chciałbym zacząć dodatkowy kierunek studiów, a mianowicie trenerstwo na akademii wychowania fizycznego we Wrocławiu na kierunku Strzelectwo Sportowe.

O mnie w pigułce

Imiona:
Mikołaj, Mirosław, Jan

Nazwisko:
Maciejewski

Data urodzenia:
1 lipca 1988r.

Data imienin:
10 września

Zainteresowania:
Strzelectwo sportowe, komputery i Internet, harcerstwo, Asterix, film

Seriale:
Czterej Pancerni i Pies; Włatcy móch(sic!)

Ulubione filmy:
Władca pierścieni 1-3; Epoka Lodowcowa pierwsza część;


Sam o sobie... Trudno jest mi w jakikolwiek sposób powiedzieć coś o sobie, aby nie zabrzmiało to komicznie. Staram się zawsze zachowywać się tak jak mi sobie postanowiłem. Czyli być sobą nigdy nie działać wbrew moim przekonaniom. Bardzo ogólnie, ale gdybym przypadkiem zajął się szczegółami mogłoby się okazać, że jest tego dosyć sporo.


Copyright © 2007 Mikołaj "speedy" Maciejewski
Strona znajduje się na serwerze firmy OVH

Valid XHTML 1.0 Transitional